Dołącz do czytelników
Brak wyników

Aktualności

10 kwietnia 2020

Długi wygaszają produkcję w przemyśle

0 141
Spowolnienie gospodarcze, wyczuwalne w Polsce już pod koniec ub.r., odciska coraz mocniejsze piętno na rodzimym przemyśle. Według najnowszych danych Krajowego Rejestru Długów zaległości tej branży wynoszą 896,5 mln zł, podczas gdy w październiku 2019 r. było to niecałe 791 mln zł. A trzeba wziąć pod uwagę, że w tych liczbach nie odbija się jeszcze wpływ epidemii koronawirusa. Jeśli firmy nie otrzymały zapłaty od kontrahentów z branży przemysłowej w drugiej połowie marca, zaczną je dopisywać do rejestru dłużników dopiero w najbliższych tygodniach.

Najnowszy wskaźnik PMI dla przemysłu Polski, obrazujący aktywność w gospodarce, a odczytywany przez IHS Markit, spadł w marcu do poziomu mu 42,4 pkt. wobec 48,2 pkt. w lutym. To najniższy wynik w historii tych pomiarów. Odczyt PMI na poziomie 50 pkt. oznacza wynik neutralny, wszystko co powyżej wskazuje na wzrosty, a co poniżej - na spadki.

W marcu tempo spadku produkcji i nowych zamówień było najszybsze od grudnia 2008 r., poziom zatrudnienia obniżył się najszybciej od lipca 2009 r., a główny wskaźnik PMI zarejestrował najniższą wartość od kwietnia 2009 r. Z raportu towarzyszącemu odczytowi PMI wynika także, że powodu spadku zamówień polscy producenci mocno ograniczyli zakupy.

Gorzej w Niemczech, trudniej w Polsce

- Przemysł jeszcze przed pandemią miał problemy. Znaczny wzrost cen energii, niedobory kadry i podniesienie pensji minimalnej wraz z presją płacową nie ułatwiały działalności. Nie bez znaczenia było także to, że w ostatnim czasie mocno spowolniła niemiecka gospodarka, będąca bardzo ważnym partnerem handlowym polskiego przemysłu. Teraz problemy rodzimej branży potęguje wpływ koronawirusa, z powodu którego zostały czasowo zamknięte np. fabryki samochodów - mówi Adam Łącki,
prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Produkcję zwiesiły m.in. fabryki FCA – samochodów w Tychach oraz silników w Bielsku-Białej. Taśmy wstrzymała także Toyota i Volkswagen. Za wielkimi firmami poszli mniejsi poddostawcy. A branża motoryzacyjna to duża grupa poddostawców: mikro, małe, średnie i duże przedsiębiorstwa, cała sieć powiązanych ze sobą podmiotów, gdzie bankructwo jednego pociąga za sobą kolejne.

Również np. podbranża spożywcza, choć systematycznie rośnie o kilka procent rocznie, ma pod górkę. Mimo że Polska znajduje się w czołówce największych producentów żywności w Europie, to nie może w pełni cieszyć się tym sukcesem, bo spada rentowność sprzedaży i popyt za granicą, a rosną koszty wytwarzania.

Dostawy ...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy