Od megaflopa do jottaflopa, czyli jak moc obliczeniowa przestała być abstrakcją

Felieton

Sześćdziesiąt lat temu jeden komputer wielkości szafy potrafił wykonać trzy miliony operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę i nazywano go superkomputerem. Dziś pojedyncza szafa rackowa z serwerami osiąga moc obliczeniową wynoszącą ponad jeden eksaflop, czyli miliard miliardów operacji na sekundę, a branżowe prognozy mówią o zbliżaniu się do skali jottaflopa, czyli mocy miliona takich maszyn działających jednocześnie. Dla inżynierów utrzymania ruchu brzmi to jak odległa abstrakcja. Ale właśnie przestaje nią być.

Historia przekraczania kolejnych progów mocy obliczeniowej ma w sobie coś z wyścigu, który co jakiś czas zaskakuje samych uczestników. CDC 6600, pierwszy superkomputer uruchomiony w 1964 roku w Stanach Zjednoczonych, osiągał około 3 MFLOPS i wyznaczył epokę maszyn zdolnych do obliczeń naukowych na niespotykaną wcześniej skalę. Kolejne progi padały w nierównych odstępach czasu. Poziom gigaflopa przekroczyła j...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Służby Utrzymania Ruchu”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!

Przypisy