Dołącz do czytelników
Brak wyników

Planned Maintenance – zapobieganie awariom i minimalizowanie ich skutków

Artykuł | 22 grudnia 2020 | NR 4
0 86

Awarie, szczególnie te skomplikowane, są egzaminem dla UR, działu produkcji i całego zakładu. Warto zatem przygotować się do tego egzaminu dobrze i kompleksowo, bo ocenę wystawia bardzo wymagająca komisja – klienci.

 

Wyobraźmy sobie, że park maszynowy, którym zarządzamy w zakładzie produkcyjnym, to nasz samochód. Od auta wymagamy, żeby był sprawny i niezawodny. Podobnie z maszynami – mają działać za każdym razem, kiedy je uruchomimy.

Niestety, zdarza się, rzadziej albo częściej, że samochody się psują. Czasami dzieje się to w bardzo nieodpowiednim momencie, kiedy spieszymy się na ważne spotkanie biznesowe lub chcemy dojechać na lotnisko, żeby polecieć na długo wyczekiwane wakacje.

Co wtedy robimy? Szukamy rozwiązania, żeby usterka samochodu nie popsuła naszych planów, w przeciwnym razie może nas to sporo kosztować (utrata dobrego kontraktu handlowego, pieniędzy za wakacje itd.). Możemy pożyczyć samochód od rodziny lub znajomych, pojechać taksówką – wachlarz opcji zależy od okoliczności i zasobności portfela.

Niektórym wydawać się może, że takie sprawy ich nie dotyczą. Przecież nigdy nie mam kłopotu z samochodem, zawsze dojeżdżam na czas do pracy, na spotkania, mam nowe auto renomowanego producenta. Znajomi opowiadają, że mają problemy z samochodami, ale ja nie mam, nigdy nie miałem. Czy tak będzie zawsze? Rzeczywistość bywa nieprzewidywalna. Możemy podejmować działania prewencyjne – regularnie dokonywać przeglądów, stosować najlepsze części zamienne, ale przed rozbitą szybą, przez zbłąkany kamień, nie sposób się ustrzec.

Podobnie ma się sprawa z parkiem maszynowym w zakładzie produkcyjnym – nikt nie jest w stanie przewidzieć awarii w 100% i się przed nią uchronić. Czy zatem powinniśmy zaniechać działań prewencyjnych? Na pewno nie, bo dzięki nim znacznie ograniczamy ryzyko pojawienia się awarii. Warto jednak przygotować się na wypadek problemów wynikających z czynników, na które nie mamy wpływu. Warto, a nawet trzeba, mieć plan awaryjny. Innymi słowy: należy działać dwutorowo: podejmować działania zapobiegawcze i mieć opcje alternatywne na wypadek awarii, aby zminimalizować skutki jej wystąpienia. Tylko wtedy możemy być spokojni o terminowość produkcji oraz brak długich i kosztowych przestojów. 

 

Planowanie

Jak już zostało wspomniane, nie rezygnujemy z prewencji, bo jest ona podstawą sprawnego utrzymania ruchu. Na początku należy stworzyć plan prewencji, aby wiedzieć, co, kto i kiedy powinien robić, żeby w możliwie największym stopniu wyeliminować ryzyko wystąpienia awarii.

Do stworzenia planu prewencji potrzebni będą doświadczeni pracownicy produkcji, jak i UR. Posiłkujmy się przy tym też dokumentacją dla danej maszyny lub linii otrzymanej od jej producenta. Tam znajdziemy informacje o czynnościach prewencyjnych, które trzeba wykonać na danej maszynie, co wymieniać, smarować, sprawdzać i kiedy to robić. Pamiętajmy, że okres w dokumentacji może być podany, np. dla pracy maszyn na dwóch zmianach, po pięć dni w tygodniu. Jeżeli pracujemy na trzech zmianach i po sześć dni w tygodniu, to musimy wziąć to pod uwagę i odpowiednio zmienić częstotliwości wykonywania działań prewencyjnych.

Po przygotowaniu planu prewencji możemy przystąpić do jego realizacji, czyli do fizycznego wykonania przeglądów przez pracowników UR lub pracowników produkcji (w przypadku wdrożonego Autonomous Maintenance w zakładzie).

Warto wyznaczyć osobę/osoby do zlecenia przeglądów, chyba że mamy wdrożony program wspierający dział Utrzymania Ruchu z grupy CMMS (Computerised Maintenance Management Systems) do nadzorowania przeglądów, pilnowania poprawności wykonywania prac zawartych w karcie przeglądów (przeprowadzanie audytów TPM) oraz do inicjowania spotkań zespołu tworzącego plan prewencji i go wykonującego (zespół TPM).

Powyższe działania to zdecydowanie krok milowy w procesie TPM, ale możemy i powinniśmy zrobić coś więcej.

 

LL, czyli nauka przez doświadczenie

Warto uczyć się na błędach, najlepiej oczywiście na cudzych, ale w praktyce bardziej zapamiętujemy własne. Wyciągajmy zatem wnioski i wprowadzajmy zmiany, aby nie powtarzać błędów.  To, czy kolejny raz wystąpi taka sama awaria na danej maszynie, zależy właśnie od tego, jakie wnioski wyciągnęliśmy i jaką naukę wynieśliśmy z wcześniejszej/
/wcześniejszych awarii.

Jak zatem wykorzystać awarie, które już miały miejsce, do zapobiegania kolejnym? Po pierwsze, trzeba regularn...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy