Cyfrowa fabryka i Przemysł 5.0 – dane, ludzie, automatyzacja

Temat numeru

W rozmowach o przyszłości produkcji hasła „cyfrowa fabryka”, „cyfrowy bliźniak” i „Przemysł 5.0” padają dziś niemal jednym tchem, jakby znaczyły to samo. Tymczasem opisują one trzy różne rzeczy, a ich mylenie potrafi sprowadzić na manowce niejedną inwestycję. Co więcej, najnowszy etap przemysłowej transformacji wcale nie sprowadza się do mnożenia robotów. W jego centrum, wbrew temu, czego można by się spodziewać po kolejnym numerze w nazwie, ponownie znalazł się człowiek, a wraz z nim służby utrzymania ruchu.

Określenie „Przemysł 5.0” nie narodziło się w gabinetach Komisji Europejskiej, choć to ona nadała mu rangę polityki przemysłowej. W literaturze branżowej pojawiało się już około 2015–2016 roku, najczęściej w kontekście powrotu ludzkiego pierwiastka do zautomatyzowanej produkcji. Formalny kształt koncepcja ta zyskała na początku 2021 roku, gdy Dyrekcja Generalna ds. Badań Naukowych i Innowacji Komisji Europejskiej opublikowała dokument „Industry 5.0: Towards a sustainable, human-centric and resilient European industry”. To w nim po raz pierwszy zebrano rozproszone wątki w spójną wizję europejskiego przemysłu, który nie ogranicza celów do wydajności i produktywności, lecz pyta także o to, czemu ta produktywność ma służyć. Komisja świadomie umieściła Przemysł 5.0 w jednym szeregu z trzema priorytetami politycznymi Unii: gospodarką działającą na rzecz ludzi, Europejskim Zielonym Ładem oraz Europą gotową na erę cyfrową.
Kluczowe i najczęściej pomijane jest jedno zdanie z tego dokumentu: Przemysł 5.0 ma uzupełniać, a nie zastępować Przemysł 4.0.
Czwarta rewolucja przyniosła takie technologie, jak systemy cyberfizyczne, przemysłowy internet rzeczy, chmurę, analitykę dużych zbiorów danych. Piąta nie kwestionuje żadnego z tych filarów. Dokłada do nich pytanie o kierunek i sens ich wykorzystania – o to, by transformacja cyfrowa szła w parze z dobrostanem pracownika, odpornością przedsiębiorstwa i poszanowaniem granic planety.

Trzy filary: człowiek, odporność, zrównoważony rozwój

Pierwszy filar, zorientowanie na człowieka (ang. human-centricity), odwraca dotychczasową logikę. Zamiast pytać, jak człowiek ma dopasować się do maszyny i jej tempa, stawia pytanie, jak technologia ma służyć człowiekowi. W praktyce oznacza to projektowanie stanowisk i systemów tak, by chroniły zdrowie i komfort pracy, rozwijały kompetencje załogi i respektowały jej prawo do prywatności oraz autonomii. Dla służb utrzymania ruchu to sygnał, że celem cyfryzacji nie jest zastąpienie doświadczonego mechanika algorytmem, lecz wyposażenie go w narzędzia, które uwalniają go od żmudnych i ryzykownych czynności.
Drugi filar to odporność (ang. resilience), rozumiana jako zdolność przedsiębiorstwa do zachowania ciągłości działania mimo zakłóceń – od przerwania dos...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Służby Utrzymania Ruchu”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!

Przypisy