Skalowanie automatyzacji i problemy z rozbudową systemów automatyki

Temat numeru

Pilotaż działa bez zarzutu, demonstrator robi wrażenie na zarządzie, a za kilka miesięcy, gdy trzeba przełożyć sukces jednego gniazda czy jednej hali na całą fabrykę, projekt zaczyna rwać się w szwach. Jak się okazuje, skalowanie automatyzacji jest często jednym z największych problemów przy rozbudowie i zwiększeniu produkcji.

Automatyzacja od dziesięcioleci pozostaje głównym narzędziem poprawy wydajności i konkurencyjności w przemyśle. Współczesne wdrożenia nie sprowadzają się do zastąpienia operatora robotem przy jednej stacji czy gnieździe produkcyjnym. Mówimy o ekosystemie łączącym sterowniki PLC, systemy SCADA i MES, moduły sztucznej inteligencji, przemysłowy internet rzeczy, analitykę predykcyjną, roboty współpracujące oraz infrastrukturę brzegową i chmurową. Sedno tkwi nie w zakupie technologii, lecz w jej umiejętnym powiązaniu w działający, samodostrajający się organizm produkcyjny.
Dopiero na tym etapie, gdy pojedyncze rozwiązania mają zostać przemnożone przez dziesiątki stacji, kilka linii czy dwa, trzy zakłady, ujawniają się prawdziwe koszty, ryzyka i luki projektowe. Raport „Stanu Automatyki Przemysłowej 2025” firmy Universal Robots pokazuje, że 68% europejskich przedsiębiorstw wskazuje wzrost produktywności jako główny cel inwestycji w automatyzację, ale jednocześnie jedna trzecia respondentów zwraca uwagę na złożoność integracji nowych rozwiązań ze starszym środowiskiem jako największą przeszkodę we wdrożeniu. Skala nie jest więc gładkim przedłużeniem pilotażu. To osobna klasa problemów, wymagająca osobnego podejścia.

Od pilotażu do pełnej implementacji

Pilotaż i produkcja seryjna różnią się od siebie w sposób, którego nie widać z sali konferencyjnej. Demonstrator działa w sterylnych warunkach: jedno urządzenie, jeden zespół wdrożeniowy, pobłażliwie traktowane zmienne procesowe, pełne wsparcie dostawcy. W produkcji seryjnej żadnej z tych rzeczy już nie ma. Urządzenia są różnych generacji, zespoły zajmują się kilkoma projektami naraz, harmonogramy nie pozwalają na dłuższe przestoje, a dostawca pojawia się tylko w ramach umowy serwisowej. To właśnie dlatego, mimo że technologia działa, tak wiele projektów zatrzymuje się między gniazdem pokazowym a halą produkcyjną.
Przejście przez tę barierę wymaga zmiany paradygmatu projektowego. Zamiast kolejnych izolowanych wdrożeń potrzebna jest architektura systemowa obejmująca całą fabrykę, a docelowo wszystkie zakłady grupy. Brzmi banalnie, ale w praktyce oznacza to ujednolicenie modeli danych, protokołów komunikacyjnych, schematów nazewnictwa tagów, polityk bezpieczeństwa czy sposobu zarządzania cyklem życia oprogramowania, i to jeszcze zanim rusza pierwszy pilotaż. Firmy, które podchodzą do tego strategicznie, inwestują nie w pojedyncze t...

Pozostałe 90% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • sześć numerów magazynu „Służby Utrzymania Ruchu”,
  • dodatkowe artykuły niepublikowane w formie papierowej,
  • dostęp do czasopisma w wersji online,
  • dostęp do wszystkich archiwalnych wydań magazynu oraz dodatków specjalnych...
  • ... i wiele więcej!

Przypisy