Dołącz do czytelników
Brak wyników

Opłacalność pomiaru zużycia sprężonego powietrza u jego użytkownika

Artykuł | 22 grudnia 2020 | NR 4
0 63

„Proszę pana, jeszcze nie słyszałem, żeby od samego pomiaru zaczęły się u kogoś pojawiać oszczędności” – to zdanie często pojawia się w rozmowach na temat monitoringu systemów sprężonego powietrza. Trudno mu zaprzeczyć, natomiast problem polega na tym, że osoby odpowiedzialne za oszczędzanie energii nie mogą wydawać poleceń osobom bezpośrednio zużywającym sprężone powietrze. Czy jest ono mierzone, czy nie – trudno im wpływać na zachowania prooszczędnościowe osób z innych działów, szczególnie produkcyjnych, gdzie często istnieje przyzwolenie na marnotrawstwo, które ma wpływ na efektywność procesu produkcji, a co za tym idzie – generuje dodatkowe koszty.

 

Ciekawym zjawiskiem jest interesujące zachowanie niektórych działów energetycznych lub UR, gdzie pracownicy dla swojej satysfakcji i jedynie w ramach dostępnego budżetu zaczynają kupować małe przepływomierze o przyłączu 1” lub 2” typu VP FlowScope Inline dedykowane do gniazda, linii czy grupy maszyn, wpinają je w dostępne im systemy do monitorowania i rejestracji sygnałów, a następnie wykazują, że na kilku identycznych maszynach pobory sprężonego powietrza są inne albo inne są ciśnienia pracy. Pokazują, ile maszyny, niezależnie od ich wielkości, pobierają powietrza na ich biegu jałowym lub na postoju. Przede wszystkim mogą pokazać ile wycieków występuje na danej maszynie i ile to kosztuje. Są w stanie np. pokazać, że na tej samej maszynie użytkownicy pobierają różne ilości powietrza na różnych zmianach. Co więcej, są w stanie wykazać, że różni operatorzy maszyn pracują przy różnych ciśnieniach. Kiedy oprócz śledzenia i rejestracji danych pracownicy UR zaczęli przygotowywać z tego raporty, z których jasno wynikało dalej, że to nie oni, ale konsumenci powietrza pobierają je po prostu nieracjonalnie, zaczęły na tej podstawie powstawać ogólnozakładowe programy. Co więcej, jednym z wniosków jest wykazanie, że to konsumenci, a nie dostawcy sprężonego powietrza powinni je oszczędzać oraz że od zachowania użytkownika tak naprawdę zależy rzeczywiste jego zużycie. Zmniejszenie zużycia przez odbiorców skutkuje innym obciążeniem sprężarek, na co ich opiekun powinien zareagować zaaplikowaniem w sprężarkowni systemu nadrzędnego sterowania, który w sposób nadążny powinien sterować sprężarkami, proporcjonalnie do zmniejszającej się ilości pobieranego powietrza.

 

Rys.1. Najnowocześniejszy z dostępnych obecnie na rynku przepływomierz sprężonego powietrza VP Instruments typu VP FlowScope M® z wbudowanym pomiarem ciśnienia, temperatury i sumatorem m3, z wyjściem cyfrowym po RS485 w Modbus RTU i Ethernetowym, z wymienną sondą

 

Inny ciekawy wniosek, pochodzący z zakładu, gdzie prowadzona jest obróbka strumieniowa („piaskowanie” ścierniwem korundowym): reakcja operatora na „za słaby” strumień powietrza to odkręcenie reduktora. Jest to łatwiejsze niż sprawdzenie, czy dysza ma ciągle poprawny otwór, czy też przypadkiem się już rozkalibrowała. To jest ważne, bo wypływ z większego otworu pod tym samym ciśnieniem jest po prostu większy, ale jeśli dochodzi do wypływu powietr...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy