Dołącz do czytelników
Brak wyników

Obiekt i media

6 kwietnia 2021

NR 2 (Marzec 2021)

Jak zadbać o bezpieczeństwo dostawy ciepła?

0 82

W latach 90. ubiegłego wieku, po przemianach ustrojowych, polskie ciepłownictwo uzyskało dostęp do nowych technologii. W zakresie dystrybucji ciepła pojawiły się rurociągi preizolowane. W porównaniu do obowiązujących wcześniej konstrukcji kanałowych mają one wiele zalet, począwszy od szybkości realizacji, poprzez zmniejszenie strat ciepła, a skończywszy na możliwości kontroli stanu izolacji. 

PROBLEMATYKA RUROCIĄGÓW PREIZOLOWANYCH

Zagadnienie eksploatacji rurociągów preizolowanych układanych w gruncie w wielu zakładach i przedsiębiorstwach jest traktowane po macoszemu. Służby utrzymania ruchu często wychodzą z założenia, że jeśli wszystko funkcjonuje, to nie ma potrzeby wykonywania sprawdzeń. Niestety, taką zasadę wyznają także służby eksploatacyjne w wielu przedsiębiorstwach ciepłowniczych, czyli te, które powinny mieć największą świadomość. W celu zapoznania Państwa z tą tematyką rozpoczynamy cykl artykułów przedstawiających to istotne zagadnienie. W pierwszym poruszona zostanie problematyka ogólna związana z bezpieczeństwem transportu czynnika rurociągami preizolowanymi, w następnym tekście będzie mowa o zasadach diagnostyki rurociągów, w trzecim zaś opisany będzie temat napraw rurociągów preizolowanych. W artykułach omawiane będą przede wszystkim rurociągi ciepłownicze, jednak w wielu aspektach można to rozszerzyć także na rury transportujące inny czynnik.

Zdając sobie sprawę, że służby mają wiele zajęć ważniejszych od czytania, tym szczególnie zagonionym polecam skrót polegający na czytaniu tylko tekstu w ramkach, w których będą zawarte kluczowe zagadnienia.

WSTĘP

Pod pojęciem „rurociągi preizolowane” można spotkać się z produktami o różnej budowie. W niniejszym opracowaniu będzie omawiana podstawowa wersja rurociągów tworząca tzw. układ związany: czarna stalowa rura przewodowa – pianka poliuretanowa (PUR) – polietylenowa rura płaszczowa (PEHD). Standardowym wyposażeniem wszystkich akcesoriów – rur, kolan, trójników, zaworów i in. – są elementy systemu nadzoru nazywanego potocznie systemem alarmowym. W Polsce spotyka się dwie wersje nadzoru różniące się zasadą lokalizacji miejsca zawilgocenia. Jest to powszechnie stosowany system impulsowy oraz system rezystancyjny potoczne nazywany systemem Brandes. Więcej szczegółów na temat tych rozwiązań przedstawię w następnym artykule omawiającym diagnostykę rurociągów preizolowanych. Opisywane zasady i metody nie dotyczą rurociągów preizolowanych, w których rura przewodowa jest z tworzywa sztucznego, np. z polietylenu sieciowanego (PEX) czy polibutylenu (PB). Można natomiast znaleźć głębokie analogie w przypadku zastosowania rur przewodowych z innych metali, np. z miedzi lub stali nierdzewnych. Jak już wspomniałem, mowa będzie o rurociągach ciepłowniczych, chociaż 
w dużym zakresie będzie to dotyczyć rurociągów technologicznych. Kwalifikacja zależeć jednak będzie od transportowanego medium.

PRZEPISY

W firmach zajmujących się dystrybucją ciepła sprawy bezpieczeństwa dostaw są uregulowane prawnie. Ustawa Prawo energetyczne poprzez rozporządzenie Ministra Gospodarki z 15 dnia stycznia 2007 r. w sprawie szczegółowych warunków funkcjonowania systemów ciepłowniczych (Dz. U. 2007 nr 16, poz. 92) zobowiązuje przedsiębiorstwo do prowadzenia sieci zgodnie z instrukcją, w której musi być podany harmonogram przeglądów i kontroli rurociągów. Dotyczy to także systemów alarmowych (§ 21 pkt 9 lit. d) w sieciach preizolowanych, których (podlegających pod nadzór URE) mamy w Polsce ok. 12 tys. km. Zakłady przemysłowe czy ogólnie podmioty, których działalność dystrybucyjna nie podlega Urzędowi Regulacji Energetyki, nie są zobowiązane z tego tytułu do kontrolowania swoich sieci, co nie oznacza oczywiście, że nie powinny tego robić. Obliguje do tego Prawo budowlane, które zobowiązuje do kontroli obiektów budowlanych co najmniej raz w roku. Problemem jest, lakoniczne w gruncie rzeczy, stwierdzenie zobowiązujące do oceny stanu technicznego. Dla większości eksploatujących sprawa jest oczywista – wszystko grzeje, wycieków nie ma, więc technicznie wszystko jest sprawne. W rzeczywistości nowa technologia, rurociągów preizolowanych z systemem nadzoru, daje możliwości wykraczające poza ten standardowy stereotyp. Niestety, jak w wielu, także i w tym przypadku przepisy nie nadążają za zmianami. Co prawda od położenia pierwszych rurociągów preizolowanych w Polsce, pomijam eksperymentalne, minęło już 30 lat, do tej pory jednakże nie pojawiło się w przepisach pojęcie stanu awaryjnego takiego obiektu liniowego. Bazuje się w dalszym ciągu na pojęciu ukutym w czasach, gdy królowały sieci kanałowe. W największym skrócie – awarię ciepłociągu mamy wtedy, gdy, paruje z gruntu, występują ubytki czynnika grzewczego, a ciśnienie w układzie obniża się, względnie przy dużych ubytkach w ogóle zanika.

Obowiązek kontroli sieci preizolowanej niepodlegającej pod nadzór URE wynika z art. 62 Prawa budowlanego.

POJĘCIE AWARII

Dziwnym trafem branża ciepłownicza nie zauważyła zasadniczej zmiany, polegającej na tym, że w rurociągach preizolowanych o zawilgoceniu izolacji, będącym źródłem procesu rdzewienia rury przewodowej, wiemy na wiele, wiele lat przed jej perforacją korozyjną. Bardzo wiele firm dystrybucyjnych, nawet Veolia, czyli największy w Polsce właściciel blisko 1800 km sieci ciepłowniczej, w statystykach awaryjności podaje tylko te przypadki, gdy wyciekała woda grzewcza. Szacuje się, że lekko ponad 50% wszystkich sieci ciepłowniczych podlegających pod URE to sieci preizolowane, i o dziwo w żadnym oficjalnym dokumencie związanym z transportem ciepła nie występuje definicja awarii w rurociągu preizolowanym. Ten typ rurociągów traktuje się na równi z sieciami kanałowymi. 

Z pełną odpowiedzialnością należy stwierdzić, że wyciek czynnika grzewczego spowodowany korozją rury przewodowej w rurociągu preizolowanym jest wyrazem zaniedbania służb UR w zakładzie. Perforacja korozyjna w obecnych czasach, gdy stopień uzdatnienia wody jest wysoki, nie może mieć miejsca w żadnym przypadku. 

W rurociągach preizolowanych właśnie po to stosuje się system nadzoru, nazywany potocznie systemem alarmowym, aby zawilgocenie izolacji wychwycić już we wstępnej fazie zamakania, na długo przed procesem korozyjnym. W praktyce w tej technologii rozróżnia się trzy stany, które należy uważać za objawy awarii sygnalizowanej przez system alarmowy. Pierwszy, najgroźniejszy, prowadzący po jakimś czasie do perforacji rury stalowej, to zawilgocenie izolacji, drugi i trzeci – przerwa drutu alarmowego względnie jego zwarcie do rury przewodowej, są związane z sygnalizacją alarmową, jednak nie generują zjawisk korozyjnych. Z powodu ich występowania system alarmowy ma ograniczoną skuteczność.

W przypadku rurociągu preizolowanego awarią jest przekroczenie wartości granicznych odczytane z przyrządów pomiarowych systemu nadzoru, a nie wyciek transportowanego czynnika.

KONTROLA

Sieć ciepłownicza powinna być, jak każdy obiekt techniczny, kontrolowana. W przypadku konstrukcji umieszczonych w kanałach kontrola była bardzo utrudniona i sprowadzała się z reguły do sprawdzeń w komorach i węzłach ciepłowniczych.

Dopuszczalne prawem odkrywki kontrolne nie były wykonywane, względnie były stosowane sporadycznie. W przypadku systemów preizolowanych sprawa jest dużo prostsza. Kontrolę stanu i...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy