Dołącz do czytelników
Brak wyników

Artykuły , Czyszczenie przemysłowe

6 sierpnia 2021

Kulisy sukcesu

0 47

Tor wyścigowy. Na podium, w blasku fleszy, stoi kierowca. W rękach trzyma puchar i szampana. Kibice wiwatują, dziennikarze szykują się do wywiadów. Zrobił to, udało mu się. Znów wygrał wyścig, w dodatku pobił swój poprzedni rekord. Czy zrobił to sam? Może za jego wynikiem stoi ktoś jeszcze?

Każdy, kto choć trochę interesuje się sportami motorowymi, wie, że za sukcesem zawodnika kryje się dużo więcej. Co? Oczywiście pojazd. Jednak nawet najlepszy samochód czy motocykl, kierowany przez wyjątkowego kierowcę, nie wygra wyścigu bez zespołu serwisowego. Ich ciężka praca często pozostaje niezauważana, a niesłusznie – to ich działania w dużej mierze przesądzają o sukcesie lub porażce.

Drogie Działy Utrzymania Ruchu – czy to przypadkiem nie brzmi znajomo? Czy nie zdarzyło się Wam obserwować sukcesy Produkcji – rekordy, przekraczanie planów, skracanie czasów – i zastanawiać się, dlaczego zapomina się o tych, którzy to umożliwili? O Was. O tych, których zadaniem jest naprawa usterek, zapobieganie awariom, utrzymanie maszyn i linii produkcyjnych w najlepszej możliwej kondycji. Wasza praca w dużej mierze przesądza o sukcesie lub porażce całego zakładu.

Skoro w sportach motorowych zespół serwisowy przypomina trochę Dział UR w przemyśle, poszukamy wspólnych rozwiązań, przyczyniających się do sukcesów w obydwu obszarach. Skupimy się na czyszczeniu – procesie nieodłącznie związanym z wszelkimi pracami serwisowymi i mechanicznymi.

Skutecznie

Potrzeba dokładnego usuwania zabrudzeń z różnego rodzaju części – czy to pojazdów, czy maszyn produkcyjnych – pojawia się co dzień w pracy każdego warsztatu – i serwisowego, i Działu UR. W obu przypadkach najczęstsze zabrudzenia to pozostałości smarów i olejów, nieraz zapieczone w wyniku pracy w wysokich temperaturach, a także zmieszane z dodatkami, takimi jak kurz, piasek, pył, cząstki węgla i inne substancje.

Zarówno w sportach motorowych, jak i w przemyśle, nie ma czasu na mozolne czyszczenie. Wszystko musi dziać się sprawnie, a także – oszczędnie. Sprawdzonym rozwiązaniem okazują się ręczne myjki warsztatowe BIO-CIRCLE GT. Czyszczenie części odbywa się w nich manualnie przy pomocy szczotki przepływowej, a dedykowany płyn myjący bez trudu oddziela zabrudzenia od powierzchni. Cząstki stałe oraz drobinki metali są wychwytywane przez system filtrów, a smary i oleje trafiają do zbiornika urządzenia, w którym są rozkładane przez naturalne mikroorganizmy. Dzięki temu kąpiel myjąca zachowuje skuteczność przez cały rok – zużycie płynu jest więc wielokrotnie niższe w porównaniu do tradycyjnie stosowanych kąpieli rozpuszczalnikowych. W dodatku mobilność myjki pozwala ją łatwo przemieszczać tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.

Z tej metody czyszczenia części korzysta kilkaset zakładów przemysłowych w Polsce, a także wiele rodzimych zespołów sportów motorowych. Są to między innymi team Rafała Sonika i motocyklisty Bartłomieja Cabali z Arcus Racing oraz off-roadowe zespoły Radzikone i Solo Racing, a także znany serwis Kosa Motocykle, obsługujący m.in. zespół LRP Poland.


Fot. 1: Bartłomiej Cabala na Torze Poznań podczas WMMP.

Szybko

Jeśli pojawia się potrzeba jeszcze większego skrócenia czasu usuwania zabrudzeń, czyszczenie w myjce warsztatowej można poprzedzić namaczaniem w zbiorniku Clean Box, wyposażonym w praktyczny kosz i pokrywę. Najczęściej stosowanym tu płynem jest rewolucyjny CB 100 – bezpieczny płyn produkowany z naturalnych ekstraktów pochodzących z recyklingu. Po takiej wstępnej kąpieli – w myjce ręcznej błyskawicznie schodzą nawet najtrwalsze nagary.

Można też wyposażyć warsztat w komorową myjkę ręczną – HP Vigo. To rozwiązanie nie jest już mobilne z uwagi na gabaryty urządzenia i potrzebę podłączenia sprężonego powietrza. Wybierają je te Działy UR i warsztaty, w których czas czyszczenia jest absolutnym priorytetem. Płyn CB 100 – skuteczny już w temperaturze otoczenia – jest tu podgrzewany do temperatury ok. 50oC. Jego działanie wspomaga wysokie ciśnienie. Dzięki temu usunięcie uporczywych zabrudzeń nawet z części o skomplikowanej budowie zajmuje zaledwie 2–3 minuty. Szybkości towarzyszy wysoki komfort użytkowników. Nawiew na szybę wizyjną i wewnętrzne oświetlenie LED zapewniają dobrą widoczność czyszczonych elementów, a zintegrowany pistolet na sprężone powietrze pozwala osuszać czyste elementy. HP Vigo nie ma sobie równych w świecie ręcznych urządzeń myjących.

Na błysk

A co z czyszczeniem końcowym? Gdy maszyna jest już po remoncie, a pojazd tuż przed startem, trzeba sprawić, by widać było efekt tej ciężkiej, często niedocenianej pracy mechaników. W obydwu przypadkach świetnie sprawdza się FT 100 – kolejny bezpieczny środek powszechnie stosowany tak w przemyśle, jak i w świecie motoryzacji. Wysoka kompatybilność materiałowa pozwala używać go do niemal wszystkich powierzchni – również szkła, plastiku, aluminium czy powierzchni lakierowanych. FT 100 dobrze usuwa lekkie zabrudzenia (tłuszcze, resztki kleju, ślady ołówka i markera, odciski palców i wiele innych), pozostawiając powierzchnię idealnie czystą i pozbawioną jakichkolwiek śladów. Dzięki temu umożliwia nanoszenie różnego rodzaju powłok (np. lakierowanie czy oklejanie), a jeśli nie ma takiej potrzeby – zapewnia po prostu idealny wygląd powierzchni.


Fot. 2: Zespół serwisowy Rafała Sonika podczas Silk Way Rally 2019.

Bezpiecznie

Kwestia bezpieczeństwa coraz częściej pojawia się wśród czynników ważnych dla użytkowników chemii i systemów myjących. Rosnąca świadomość zagrożeń sprawia, że mechanicy nie chcą już pracować z rozpuszczalnikami i wdychać szkodliwych lotnych związków organicznych. Działy BHP poszukują zamienników niebezpiecznych substancji, by ograniczyć ryzyka, na które narażani są pracownicy, a także ułatwić transport i składowanie płynów myjących.

Jednocześnie pojawiają się obawy o skuteczność rozwiązań bezpiecznych. Czas je rozwiać. Setki przykładów płynących z polskich zakładów przemysłowych oraz ze świata sportów motorowych dowodzą, że pogodzenie skuteczności i bezpieczeństwa jest możliwe. Płyny myjące stosowane w myjkach warsztatowych BIO-CIRCLE GT i HP Vigo są całkowicie bezpieczne dla użytkowników – nie posiadają specjalnego oznakowania i nie zawierają LZO, dzięki czemu eliminują liczne ryzyka, na które narażeni są pracownicy użytkujący rozwiązania oparte na rozpuszczalnikach.


Fot. 3: Mycie części na stanowisku Arcus Racing podczas mistrzostw Alpe Adria.

Odpowiedzialnie

We wszystkich dziedzinach ludzkiej działalności nie wolno zapominać o jeszcze jednym aspekcie: odpowiedzialności – tak przemysłu, jak i sportu – za stan środowiska naturalnego, które nas otacza. Naukowcy są zgodni co do tego, że nasilające się ekstremalne zjawiska pogodowe mają bezpośredni związek ze zmianami klimatycznymi, które w ostatnich dekadach nabrały nigdy dotąd niespotykanego tempa. Ograniczanie ilości zużywanych płynów myjących, wybór rozwiązań produkowanych w sposób odpowiedzialny ekologicznie, eliminacja lotnych związków organicznych, zmniejszanie ilości generowanych odpadów – to tylko niektóre z działań, które w prosty sposób można podjąć w dziedzinie czyszczenia. Coraz więcej Działów UR i zespołów wyścigowych świadomie podąża w tym kierunku. Bio-Circle Polska towarzyszy im we wdrażaniu odpowiedzialnych rozwiązań w myśl naszego motto: MAKING GREEN WORK.

 

Autor: Małgorzata Tomczyk, Dyrektor Operacyjny, Bio-Circle Surface Technology Sp. z o.o.

Bio-Circle Surface Technology Sp. z o.o.
ul. Połomińska 16
40-585 Katowice
tel. +32 205 29 44
biuro@bio-circle.com.pl
www.bio-circle.com.pl

Przypisy