Dołącz do czytelników
Brak wyników

Mobilne możliwości dla działu UR

Artykuł | 18 grudnia 2020 | NR 3
0 72

Jeszcze cztery lata temu służby utrzymania ruchu w niemal ²⁄3 firm w Ameryce Północnej nie korzystały w ogóle z urządzeń mobilnych lub miały do nich ograniczony dostęp. Dziś możliwość sprawdzania i wprowadzania danych, czy zamawiania części z dowolnego miejsca staje się standardem i jest dostępne dla coraz to nowych typów urządzeń.

 

Stopniowy wzrost popularności systemów klasy CMMS powoduje, że wyścig dostawców tego typu narzędzi nabiera tempa. Coraz więcej polskich firm dostrzega korzyści jakie dają systemy informatyczne przeznaczone dla służb utrzymania ruchu.

– Systemy CMMS stały się w ostatnim czasie bardzo popularne – mówi Arkadiusz Więdłocha, kierownik ds. rozwoju Queris Sp. z o.o.
– Polskie firmy uświadomiły sobie, że efektywne zarządzanie pracą UR w dzisiejszych realiach rynkowych jest praktycznie niemożliwe bez wsparcia płynącego z profesjonalnych narzędzi IT. Rozwój, konkurencja i ciągle pojawiające się nowe wymagania klientów wręcz wymuszają inwestycję w ten obszar. O popularności systemów CMMS świadczy również fakt, że na rynku pojawia się coraz więcej ich dostawców, także z zagranicy – dodaje.

 

Łatwiejsze zarządzanie

Już samo wprowadzenie systemu klasy CMMS przynosi sporo korzyści. Dzięki takim rozwiązaniom łatwiej jest zapanować nad informacjami o obiektach, które dotychczas były przechowywane w różnych miejscach i formatach. Mówimy tu o katalogach na dyskach sieciowych, plikach pdf, czy klasycznych zeszytach i segregatorach w regałach. Zyskujemy szybki dostęp do dokumentacji technicznej urządzeń i historii awarii występujących na obiektach. Łatwiejsze jest generowanie raportów Pareto z informacjami o najbardziej awaryjnych urządzeniach i najczęstszych przyczynach awarii. A wszystko to ma na celu zwiększenie efektywności zarządzania i planowania prac na obiektach. Coraz więcej firm dostrzega przy tym, że samo wprowadzenie tego typu systemu nie wystarcza, bo pracownik, by mógł uzyskać dostęp do dokumentów musi korzystać z komputera. By usprawnić cały proces wykorzystywane są urządzenia mobilne, które pracownicy zawsze mają pod ręką.

– W zapytaniach o tego typu rozwiązania, regularnie pojawia się kwestia mobilności – mówi Arkadiusz Więdłocha. – To wymóg współczesności – dzisiaj mało kto wyobraża sobie pracę bez smartfonów, które niejednokrotnie potrafią zaoszczędzić nam wiele czasu i błyskawicznie dostarczyć potrzebnych informacji. Tego typu standardy wkraczają też na obszar produkcji. Praca z maszyną i systemem jest znacznie prostsza, kiedy jej raportowanie i sygnalizowanie można obsługiwać w dowolnym miejscu zakładu, a nie tylko przy biurku z komputerem – dodaje.

– Dodatkowo informacja wprowadzana na urządzaniu mobilnym jest bardziej rzetelna, zarówno odnośnie opisu jak i wprowadzanych czasów pracy – mówi Jakub Chylewski, analityk i wdrożeniowiec w firmie FBD. – Wiadomo że jeżeli pracownik cały dzień nie ma czasu, żeby wrócić do komputera i wszystkie informacje ma wpisać pod koniec zmiany – to nie będą one tak precyzyjne jak te wprowadzane od razu – tłumaczy.

Sprzyja temu również rozwój samych urządzeń mobilnych, które nie tylko oferują coraz to nowe możliwości, ale z biegiem czasu stają się coraz bardziej dostępne.

– Standardowy system SUR-FBD CMMS/EAM jest aplikacją działającą pod kontrolą systemu Windows i uruchamianą na laptopach czy też komputerach stacjonarnych – mówi Jakub Chylewski. – Rozwiązania mobilne są uzupełnieniem standardowego programu. W ostatnim czasie zauważamy odchodzenie od stosowania do rozwiązań przenośnych używanych niegdyś często palmto...

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy