Dołącz do czytelników
Brak wyników

Od rzemiosła do produkcji, czyli blaski i cienie efektu skali

Artykuł | 16 grudnia 2020 | NR 1
0 58

Każdy z nas chce mieć coś wyjątkowego, jednak nie każdy jest gotów za tę wyjątkowość zapłacić. Nie każdy ma taką możliwość. Przez różne normy finansowe w różnych regionach świata, a nawet lokalnie, konieczne jest dostarczanie na rynek produktów tanich w dużych ilościach. Jednak by zachować ich niepowtarzalność, ważne jest, by pamiętać o tym, z czego produkcja się wywodzi. A wywodzi się z rzemiosła – z jednego człowieka wytwarzającego jeden przedmiot na raz. Czasami przez 5 minut, czasami przez cały rok.

 

Palenisko, kowadło, młotek, kleszcze. Gruby fartuch i rękawice. Oto narzędzia kowala – twórcy detali metalowych, rzemieślnika przerabiającego metale na gorąco. Spod jego rąk wychodziły przedmioty użytkowe, militaria, a także piękne dodatki do domów i karczm. W Polsce i na świecie istniało nieskończenie wiele różnych rodzajów rzemiosła – przy czym ich wysoka jakość oparta była na wiedzy przekazywanej z pokolenia na pokolenie oraz na dziesiątkach lat doprowadzania procesu do perfekcji. W dzisiejszych czasach oko zaangażowanego rzemieślnika zastąpiły systemy wizyjne, tysiące prób i błędów – iteracje pracy maszyn i skomplikowane obliczenia matematyczne, programy do projektowania i edycji. Pojedyncze przedmioty o wysokiej cenie zastąpiły całe taśmy produkcyjne pełne identycznych wyrobów, których znacznie niższa cena pozwala na to, by były one dostępne dla większości, a nie mniejszości społeczeństwa. To, że warto wracać do korzeni, pokazuje wracająca obecnie moda na produkty lokalne, rzemiosło tradycyjne i inwestycje w jakość, a nie tylko w ilość.

 

RZEMIOSŁO PRODUKCJI POCZĄTKIEM

Nie bez powodu przytoczyłam przykład kowala. Od czasu wytapiania metali z rud kowalstwo stało się jednym z podstawowych zawodów człowieka. Nieco później, gdy wprowadzono obróbkę metali na zimno, pojawiło się ślusarstwo. Obróbka metali od średniowiecza do dzisiaj stanowi jeden z podstawowych filarów rozwoju ludzkości. W miarę przyrostu liczby ludności wzrasta też zapotrzebowanie na przedmioty. Kiedyś ślusarz wykonujący jeden zamek dziennie mógł spokojnie obsłużyć całe miasteczko. Dzisiaj wydaje się to wręcz zabawne. Dzięki maszynom możliwa jest szybsza i równie dokładna praca, a co za tym idzie – więcej elementów wysokiej jakości wyprodukowanych w tym samym czasie.

POWSZECHNOŚĆ MASZYN STEROWANYCH NUMERYCZNIE, A TAKŻE WSZELKIEGO RODZAJU SPRZĘTÓW I OPRZYRZĄDOWANIA BĘDĄCEGO ELEMENTAMI PRODUKCJI, SPOWODOWAŁA, ŻE STAŁA SIĘ ONA ZNACZNIE SZYBSZA, LEPSZA, BARDZIEJ EFEKTYWNA. FINALNIE, DZISIAJ ZAMIAST JEDNEGO ZAMKA DZIENNIE POTRAFIMY WYPRODUKOWAĆ TYSIĄCE.

 

OD KOWALA I ŚLUSARZA PO MASZYNY CNC

Tokarz to pokłosie pierwszych zawodów zajmujących się obróbką metali. Dominujące w XX w. tokarki ręczne były masywnymi maszynami, z którymi praca wymagała szczególnych umiejętności, wytrwałości i wyczucia. Maszyn z grupy tokarek jest wiele – kłowe, uniwersalne, produkcyjne, precyzyjne, wielonożowe, ciężkie, kopiarki, uchwytowe, tarczowe, karuzelowe, rewolwerowe, zegarmistrzowskie. Ręczne, półautomatyczne i automatyczne. I wreszcie – sterowane numerycznie [1]. Maszyny CNC [2], czyli wyposażone w computerized numerical control – komputerowe sterowanie urządzeń numerycznych – stanowią dzisiaj dominującą grupę swoistych wytwórców elementów metalowych....

Dalsza część jest dostępna dla użytkowników z wykupionym planem

Przypisy